Logo

 

W modlitwie przejawia się nasza postawa wobec Boga. Jaka powinna być ta postawa?

Powróćmy do pytania, jakie Jezus postawił Piotrowi: „Szymonie, synu Jana czy miłujesz Mnie?" (J 21,16). To pytanie dotyczy tego co najważniejsze w relacji człowieka do Boga.

Może ktoś, słysząc to pytanie, uświadomił sobie, że nie potrafi kochać Boga. Jeżeli kiedykolwiek uświadomiłeś sobie jak mało w tobie miłości albo doświadczyłeś całkowitej bezradności wobec własnego grzechu, czy słabości, to wiedz, że wydarzyło się coś ważnego w twoim życiu duchowym. Spostrzeżenie: „ja nie potrafię" to cenne doświadczenie prawdy o sobie, ukazujące nasze ubóstwo duchowe. Bóg dopuszcza niekiedy, abyśmy odczuli własną niemoc. To pozwala odkryć, że sami z siebie nie potrafimy kochać Boga ani zbliżyć się do Niego, że sami z siebie nie jesteśmy zdolni żyć Ewangelią.

Świadomość „ja nie potrafię" zwraca nas ku Bogu. U Niego zaczynamy szukać pomocy, Jego usilnie prosić o miłość, mądrość, siłę, o prowadzenie w życiu. W ten sposób otwieramy się na przyjęcie mocy z wysoka, daru Ducha Świętego.

Doświadczenie „ja nie potrafię” prowadzi do postawy „ubogiego w duchu” tj. człowieka, który zna prawdę o sobie - wie, że bez pomocy Boga nic nie może uczynić i dlatego w każdej sprawie zwraca się do Niego, i w Nim pokłada całą ufność. Słowa Chrystusa: „Beze Mnie nic nie możecie uczynić” (J 15,5c) stają się dla niego prawdą życia.

 

Nie bójmy się zatem naszej słabości. Nie bójmy się zobaczyć, jak mało potrafimy kochać Boga i ludzi, jak grzeszni i niedoskonali jesteśmy. Chrystus powiedział: „...prawda was wyzwoli” (J 8,32b). Ona pomoże nam stać się „ubogimi w duchu", czyli ludźmi, którzy potrafią przyjąć łaskę Boga - moc Ducha Świętego. Jezus powiedział: „Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy Królestwo niebieskie” (Mt 5,3).

 

Następnym aspektem właściwej postawy wobec Boga jest zależność. Dla człowieka, który ma poczucie własnej wolności, jest to najtrudniejsze. Tylko w jednej sytuacji jesteśmy gotowi poświęcić naszą niezależność. Dzieje się tak wówczas, gdy kogoś bardzo kochamy. Poświęcenie swojej niezależności to niezbity dowód, że kocham kogoś bardziej niż samego siebie. Postawa zależności to oddanie Bogu swojej woli - zgoda na to, aby Bóg kierował moim życiem. Polega ona na wyrzeczeniu się własnego „ja", aby być posłusznym woli Bożej i opierania życia na ludzkiej mądrości i sile, aby przyjąć mądrość i moc Boga. Taka postawa jest niezbitym dowodem na to, że do Niego należę i że kocham Go całym sercem i całą duszą.

Przyjęcie woli Boga oraz oparcie życia na Jego mądrości i mocy nie oznacza bierności. Wręcz przeciwnie, wymaga intensywnej pracy duchowej. Jest wyrazem całkowitego oddania się do Bożej dyspozycji; wyrazem wiary w Boga obecnego i działającego; wyrazem wiary, że jestem kochany przez Boga zawsze i niezmiennie pomimo moich słabości i grzechów.

Z postawą zależności wiąże się postawa przyjmowania. W czasie modlitwy najważniejsze jest działanie Boga. Aby poddać się temu działaniu, musimy wyrobić w sobie zdolność przyjmowania. Wtedy Bóg będzie mógł uzdolnić nas do wypełniania Jego woli, napełni nas swoją miłością i swoją mocą - czyli Sobą.

Jezus powiedział kiedyś do św. Katarzyny ze Sieny: „Stań się samą zdolnością przyjmowania, a Ja stanę się „potokiem".

Modlitwa to przede wszystkim poddanie się działaniu Boga. Mamy stawać przed Jezusem nie lękając się naszej słabości, grzeszności i braku miłości. Mamy zawierzyć Jezusowi i uczyć się pokładania w Nim całej nadziei. To sam Bóg uzdolni nas do modlitwy, będzie uczył mądrości i poprowadzi przez życie. Od nas oczekuje tylko jednego: abyśmy przychodzili do Niego jak dziecko, które wszystkiego oczekuje od swoich rodziców, które po wszystko do nich wyciąga swoje ręce, i wie, że to co mu potrzebne, otrzyma. Jezus powiedział: „Zaprawdę powiadam wam: Kto nie przyjmie królestwa Bożego jak dziecko, ten nie wejdzie do niego” (Łk 18,17).

A zatem, odrzućmy wszelki lęk z powodu tego, że nie potrafimy się modlić. Bóg przyjdzie na spotkanie i będzie działał. Trwajmy przed Nim z ufnością dziecka, a On napełni nas miłością, pokojem, obdarzy mocą i mądrością - On sam będzie się w nas modlił.

 

Powtórzmy – właściwa postawa wobec Boga to:

Postawa ubogiego w duchu – jest to świadomość własnej słabości i niemocy, która powoduje, że całą ufność pokładamy w Bogu.

Postawa zależności – to oddanie Bogu swojego życia, aby stał się jego Panem. Wiąże się to z wyrzeczeniem własnego „ja”, by przyjąć to, co jest wolą i mądrością Boga.

Postawa przyjmowania – to otwartość serca na działanie Ducha Świętego.